DORADZTWO BIZNESOWE

Dzięki nam klienci oszczędzają miliony

Nie wierzysz?
Myślisz, że to tani chwyt reklamowy?

To posłuchaj:

Marek, będąc właścicielem dobrze prosperującego biznesu, postanowił dokonać inwestycji w innej branży. Znalazł na rynku firmę, z którą chciał ów biznes realizować i rozpoczął rozmowy dotyczące zakupu części udziałów. Obie strony, po przeprowadzeniu negocjacji, umówiły się na określone warunki finansowe wejścia Marka do spółki.
I wtedy Marek zadzwonił do nas z prośbą o sporządzenie dwóch dokumentów prawnych: umowy inwestycyjnej i umowy nabycia udziałów.
Standardowym działaniem w takiej sytuacji, przed podjęciem ostatecznej decyzji o wejściu kapitałowym, jest badanie przedinwestycyjne spółki, czyli tzw. due dilligence. W raporcie pokazuje się klientowi istniejące ryzyka, związane z daną inwestycją, takie jak np. niezapłacone podatki czy wierzytelności albo toczący się proces. I wówczas klient podejmuje decyzję odnośnie dalszych działań.

My patrzymy szerzej.

Nasi eksperci nie tylko przeprowadzą szczegółowe badanie spółki, ale również doradzą klientowi, jak w danej sytuacji postąpić.

Skorzystaj z naszego doświadczenia w zakresie:

Piotr Zapała

Partner w Kancelarii
Finansowej LEX Sp. z o.o.

Skontaktuj się:

Zapisz się na nasz comiesięczny newsletter,
a otrzymasz PDF „7 rzeczy, których nie wiesz o zarządzie sukcesyjnym”

Wróćmy do Marka.

Po przeprowadzeniu due dilligence stało się jasne, że biznes, w który nasz klient chciał zainwestować, był oparty o znak towarowy. Czyli de facto wartość tej firmy wynikała w dużej mierze właśnie z wartości znaku. Natomiast dotychczasowe ustalenia pomiędzy stronami zakładały, że Marek, kupując udziały w spółce, nie nabywa prawa do znaku.

Wyglądało więc na to, że transakcja nie przyniesie naszemu klientowi wartości adekwatnej do jego zaangażowania finansowego.

Następnym krokiem było dokonanie analizy zyskowności planowanej inwestycji. Tego przecież Marek oczekiwał od inwestycji: zysku. Sporządziliśmy wycenę spółki i wycenę znaku towarowego.
Mając twarde dane na poparcie naszych propozycji, zasugerowaliśmy obu stronom renegocjacje warunków transakcji. Wytłumaczyliśmy naszemu klientowi, dlaczego pierwotnie wynegocjowane warunki są dla niego niekorzystne i jakie ustalenia biznesowe będą dla niego opłacalne. Przeprowadziliśmy też proces negocjacji z kontrahentem Marka.
Określiliśmy następnie model biznesowy i cele finansowe dla spółki.

Dopiero wówczas mieliśmy pewność, że nasz klient kupuje udziały na warunkach, które odpowiadają jego zaangażowaniu finansowemu. Pierwotne założenia były dla niego z góry niekorzystne.

To jest właśnie nasze rozumienie działania w interesie klienta: dążymy do tego, aby najpierw określić plany i założenia biznesowe w sposób maksymalnie dla niego korzystny. Dopiero wówczas przystępujemy do spisania ustaleń od strony prawnej.
W przypadku inwestycji Marka prace trwały 4 tygodnie. Tyle czasu potrzebowaliśmy na ukształtowanie tej transakcji tak, by zmienić jej pierwotne założenia biznesowe i by obie strony zaakceptowały nowe, korzystniejsze ustalenia. Dopiero wówczas przystąpiliśmy do spisania umowy inwestycyjnej.
Nasza wiedza i doświadczenie biznesowe pozwalają na widzenie transakcji w szerszym kontekście. Dzięki temu jesteśmy w stanie zwrócić Twoją uwagę na inne aspekty i ustalenia biznesowe, które być może będą dla Ciebie dużo korzystniejsze.

Umowa, którą sporządzimy, będzie dla Ciebie optymalna nie tylko pod względem prawnym, ale również z punktu widzenia biznesowego.

To jest naszym głównym zadaniem. Zrozumienie, jaki jest Twój cel biznesowy i doprowadzenie do tego, by umowa w maksymalnym stopniu go wspierała.

Czy biznesem rządzi rozum czy emocje?

Paweł lubi inwestować. Jest urodzonym przedsiębiorcą: z łatwością dostrzega i wykorzystuje okazje biznesowe. I chociaż prowadzi intratny biznes w branży budowalnej, co jakiś czas wpada mu w oko nowa możliwość inwestowania i zwykle nie może się jej oprzeć.
Jakiś czas temu zadzwonił do nas z informacją, że ma upatrzony nowy biznes. Miał już umówione finalne spotkanie z kontrahentem, a do nas dzwonił, aby dopytać o jeden szczegół. W trakcie rozmowy okazało się, że jest gotów teraz, zaraz, bez namysłu zapłacić fakturę opiewającą na kilka milionów złotych, wystawioną przez kontrahenta. Tak bardzo był podekscytowany nową inwestycją.
Poprosiliśmy Pawła, by wstrzymał się z płatnością. Po przyjrzeniu się transakcji widzieliśmy w niej duże ryzyko. Przygotowaliśmy więc dokumenty transakcyjne, utworzyliśmy odrębną spółkę dla tej inwestycji i podzieliliśmy płatność na transze. Mimo wprowadzenia wszelkich możliwych zabezpieczeń inwestycja faktycznie okazała się niezbyt trafiona.

Jednak dzięki naszej interwencji straty Pawła okazały się o kilka milionów mniejsze.

Chcesz zainwestować?

Kupić lub sprzedać firmę?

Jesteśmy po to, byś miał obok siebie kogoś, kto chłodnym okiem spojrzy na Twój pomysł.

Z nami zainwestujesz bezpiecznie.